Oferty pracy:

Konsultant Medyczny

kompletowanie dokumentacji, koordynacja prac orzeczniczych, sporządzanie opinii medycznych, bezpośrednia obsługa Klientów, kontakt z placówkami medycznymi, lekarzami, Partnerami. wykształcenie wyższe medyczne, minimum 2 letnie doświadczenie w pracy w...

Specjalista ds. prowadzenia szkoleń i nawiązywania współpracy ze Szkołami Rodzenia

Miejsce pracy: praca niestacjonarna, województwo pomorskie Mile widziane położne, pielęgniarki, fizjoterapeutki (niewymagane).

Asystentka / Higienistka stomatologiczna

asystowanie przy zabiegach wykonywanych przez lekarzy stomatologów, asystowanie lekarzom ortodontom, przygotowywanie gabinetów do pracy z pacjentem, sterylizacja narzędzi, asysta przy zabiegach chirurgicznych,  w przypadku osób z wykształceniem  higienistki-...

Specjalista ds. Likwidacji Szkód Medycznych

  Likwidacja szkód osobowych medycznych, w szczególności: nadzór i odpowiedzialność za proces likwidacji szkód, przyjmowanie zgłoszeń i weryfikacja zasadności roszczeń, bezpośrednia obsługa Klientów, sporządzanie stosownej dokumentacji, kontakt z...

Kosmetyczka

Zatrudnię kosmetyczkę z umiejętnością masażu, depilacji woskiem, robienia manicure, pedicure, paznokci (żel) Min 2 lata pracy w zawodzie, Wysokie zdolności w swoim zawodzie, Uśmiechnięta i z płynną znajomością jęz. angielskiego.

BILANS ZYSKÓW I STRAT 14 lutego 2013 No Comments

Wydawać by się mogło, że kryzys przyniósł na tyle dużo negatywnych zmian w polskiej gospodarce, że w ciągu ostatniego roku nic dobrego na polskim rynku pracy się nie wydarzyło. Przekonanie to jest nieprawdziwe, bowiem mijające miesiące obfitowały zarówno w wydarzenia negatywne jak i pozytywne. Warto przedstawić bilans zysków i strat polskiego rynku pracy.

Najmniej pozytywne zjawiska związane są bezpośrednio z faktem, że dotacje rządowe, które miały na celu wsparcie polskich i zagranicznych firm pod względem tworzenia nowych miejsc pracy nie przynoszą oczekiwanych efektów. Mylą się ci, którzy twierdzą, że rządowe środki finansowe w jakikolwiek sposób zachęcą zagranicznych inwestorów do otwierania siedzib swoich firm w Polsce. Niestety, nawet największe dotacje nie umożliwią im poprawy infrastruktury lądowej i powietrznej, bez której efektywne prowadzenie interesów, sprzedaż usług i produktów oraz transport nie jest możliwe.

Kolejnym negatywnym aspektem rządzącego Europą kryzysu są coraz niższe zarobki w naszym kraju. W poprzednim roku, nieznaczny wzrost wynagrodzeń w starciu z niekorzystną inflacją poniósł sromotną klęskę, czego skutkiem jest ciągłe obniżanie się płacy realnej. Niestety, nie zanosi się, aby w następnych miesiącach doszło w tym temacie do jakiejkolwiek poprawy. Co więcej, w związku ze zwiększeniem płacy minimalnej do 1600 zł brutto od 1 stycznia 2013 roku, pracodawcy coraz mniej chętnie tworzą nowe miejsca pracy, zwiększając tym samym ilość pracy w nadgodzinach, za które trzeba sporo zapłacić. Bezrobocie rośnie, a koszty pracy maleją.

W kiepskiej sytuacji są również absolwenci. Miejsc pracy dla młodych ludzi jest jak na lekarstwo, a te oferty pracy, które są dla nich dostępne, dotyczą głównie pracy w telemarketingu. W obliczu takich trudności coraz więcej młodych Polaków decyduje się na pracę za granicą, przez co Polska traci wykwalifikowaną kadrę pracowniczą, na edukację której łożyła przez blisko 20 lat.

Na szczęście, wśród wielu niekorzystnych zjawisk, znajdą się gdzieniegdzie te bardziej pozytywne. Mimo wysokiego bezrobocia i braku odpowiedniej infrastruktury, Polska nadal jest krajem, który przyciąga zagranicznych inwestorów. Wysoki poziom edukacji, szerokie grono dostępnych specjalistów i duża sprawność administracji sprawiają, że wiele firm decyduje się przenieść produkcję do Polski. Nowe inwestycje to nowe miejsca pracy, a co za tym idzie mniejsze bezrobocie i wzrost gospodarczy kraju.

Pracy dla Polaków nie brakuje również za zachodnią granicą. Niemcy, które permanentnie cierpią na deficyt pracowników w końcu doceniły rzetelność i pracowitość sąsiadów zza Odry. Od pewnego czasu Polacy już nie są zatrudniani jedynie jako tania siła robocza, ale także w sektorze lotniczym i medycznym. Niestety, wielu naszych rodaków, mimo szczerych chęci, nie może znaleźć zatrudnienia w Niemczech. Granicą nie do przeskoczenia jest dla nich bowiem znajomość niemieckiego, która jest niezbędnym kryterium w przypadku większości stanowisk.

GDZIE PRACUJĄ MŁODZI LUDZIE 13 lutego 2013 No Comments

Według najnowszych badań, młodzi ludzie najchętniej podejmują pracę w polskich oddziałach międzynarodowych korporacji. Nie należy się temu dziwić, skoro zarówno warunki pracy, jak i płacy są w tych firmach zazwyczaj dużo lepsze niż te, oferowane przez przedsiębiorstwa z przewagą kapitału rodzimego. Mowa tu o centrach usług wspólnych (CUW) z kapitałem zagranicznym, których w Polsce jest blisko 340.

Centra te, jak pokazują statystyki, są jednymi z najprężniej rozwijających się miejsc pracy i co roku oferują tysiące nowych wakatów tym, którzy są zdeterminowani by osiągnąć sukces. Potwierdzenie tej sytuacji można znaleźć w fakcie, że roczny wzrost zatrudnienia w CUW w ciągu ostatnich czterech lat kształtował się na poziomie blisko 20%. Nic więc dziwnego, że dziesiątki tysięcy młodych ludzi wytrwale walczy o pracę w tych firmach. A konkurencja jest duża.

Aby otrzymać wymarzoną pracę należy spełnić kilka ważnych warunków. Najistotniejszą umiejętnością wymaganą przez centra jest biegła znajomość języka angielskiego, która umożliwia pracę i funkcjonowanie w międzynarodowym środowisku. Ponadto, dodatkowym atutem jest zazwyczaj znajomość drugiego języka obcego, takiego jak niemiecki, francuski, hiszpański czy włoski, ponieważ często na działalność w Polsce decydują się  firmy z właśnie tych obszarów językowych. Podstawą są również zdolności analityczne, dokładność, umiejętność pracy w grupie oraz zorientowanie na potrzeby klienta. Dużą przewagę nad innymi kandydatami mają absolwenci kierunków ekonomicznych i finansowych, jednak nie przesądza to o ich zatrudnieniu. Często to humaniści, po ukończeniu wymaganych kursów i studiów podyplomowych, mają większą możliwość rozwoju zawodowego niż osoby po studiach ekonomicznych. Co ważne, praca w CUW polega głównie na zajmowaniu się sprawami finansowymi: księgowaniem, analizą finansową czy raportowaniem, dlatego mile widzianą umiejętnością jest znajomość obsługi programów opartych na systemie SAP.

Wymagania są duże, jednak korzyści płynące z zatrudnienia w firmach międzynarodowych również nie należą do małych. Osoba zatrudniona w CUW ma możliwość zdobycia cennego doświadczenia i wyjątkowych kompetencji, takich jak poznanie różnych sposobów i stylów zarządzania oraz metod pracy w wielokulturowym zespole. Nieoceniony jest też codzienny kontakt z językiem obcym i zagranicznymi klientami. Osoby, które mogą się pochwalić doświadczeniem zawodowym w międzynarodowej korporacji stają się bardzo atrakcyjne w oczach potencjalnych pracodawców, co często wpływa na ilość i jakość otrzymywanych przez nie ofert pracy.

NA CZARNO CZY NA BIAŁO? 8 lutego 2013 No Comments

Wydawać by się mogło, że nic w naszym kraju ukryć się nie może. Zrobi się coś głupiego, człowieka spotka jakieś nieszczęście i już następnego dnia cała okolica wrze od plotek i domysłów. Okazuje się jednak, że istnieją sprawy, które są świadomie i celowo ignorowane przez władze państwa. Mowa tutaj o branżach i zawodach, w których można nie płacić pracownikom za wykonaną pracę i nie ponosić w związku z tym żadnych konsekwencji. Ile to razy słyszało się narzekania osób, które nie otrzymały obiecanej im kwoty pensji i nic z tym zrobić nie mogą, bo nie są zatrudnione legalnie, a zrezygnować z pracy też nie chcą, bo nie będą mieć na chleb i opłacenie rachunków. To niekorzystne zjawisko dotyczy głównie pracy w budowlance, w ochronie, transporcie czy przy sprzątaniu.

Nie da się ukryć, że praca na czarno stanowi swoistą patologię rynku pracy. Szacuje się, że w Polsce zatrudnionych w ten sposób jest około milion Polaków, permanentnie niezadowolonych ze swojej sytuacji zawodowej. Nic dziwnego, że wśród nich pogłębiają się nastroje pesymistyczne – brak legalnego zatrudnienia wiąże się przecież z niepewną sytuacją finansową. Przyczyn tak dużego odsetku Polaków zatrudnionych nielegalnie szukać należy w aktualnej sytuacji na rynku pracy. Rosnące bezrobocie, kryzys i coraz trudniejsza sytuacja materialna zmuszają coraz to nowe osoby do podjęcia jakiejkolwiek pracy – pracy, która przynajmniej pozwoli wyżywić rodzinę.  Innym istotnym czynnikiem wpływającym na podejmowanie pracy gdziekolwiek i za jakiekolwiek pieniądze jest utrata statusu osoby bezrobotnej, a co za tym idzie utrata ubezpieczenia zdrowotnego.

W tym momencie można by się zastanowić co pracownik zatrudniony na czarno może zrobić by poprawić swoją sytuację i wyegzekwować należne mu wynagrodzenie? Niestety, prawie nic. Brak jakichkolwiek formalnych umów o pracę stawia taką osobę od razu na przegranej pozycji, a sąd zazwyczaj jest w takiej sytuacji bezsilny. Jedyne co można zrobić to porozmawiać z szefem, to jednak nie przynosi z reguły niczego dobrego, a wręcz odwrotnie – walka o swoje prawa i wynagrodzenie może skutkować jedynie zwolnieniem i koniecznością poszukiwania nowej pracy.

Nadzieją na poprawę może być nowy projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz zmiany w  innych ustawach dotyczących stosunku pracy, które będą miały na celu ograniczenie możliwości zatrudniania na czarno i w formie umów tzw. śmieciowych czyli umów zlecenie i o dzieło. Odbywać się to będzie poprzez nadanie inspektorom pracy prawa do nakazania zastąpienia umowy cywilnoprawnej umową o pracę w przypadku, gdy dana praca odpowiada określonym warunkom zawartym w kodeksie pracy. Projekt jest niestety na razie tylko projektem i póki co nie zanosi się na żadne istotne zmiany.

JAK GRAĆ ŻEBY COŚ UGRAĆ No Comments

Gdyby zaczepić na ulicy przypadkowo spotkanych młodych ludzi i zapytać ich o wymarzoną pracę, usłyszymy zapewne o lekarzu, prawniku, informatyku i innych zawodach, dających w obecnych czasach niezłe zarobki i znaczącą pozycję społeczną. Raczej nikt nie wspomni tutaj o pracy telemarketera. Ktoś jednak na tym stanowiskach pracować musi, skoro nie raz zostaliśmy zbombardowani ogromną ilością informacji płynącą z wiecznie uśmiechniętych ust osoby siedzących po drugiej stronie linii telefonicznej.  Telefon z call center w większości z nas budzi mało przyjemne skojarzenia i od razu psuje humor, bo tylko dzwonią, wciskają i jeszcze za to otrzymują pensję.

Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że praca telemarketera to nie przelewki. Ciągły nacisk na sprzedaż i praca w stresie przypominają czasem pole walki. A sprzedaż to przecież walka – walka o klienta, uznanie i premie.  W pracy telemarketera najważniejsze to nie dać się zwariować, mieć sposób na radzenie sobie z presją czasu i otoczenia  oraz umieć odpowiednio podejść klienta. Dobrze dobrany ton głosu i wyczucie nastawienia klienta to już połowa sukcesu, reszta zależy tylko od doboru odpowiednich argumentów, słów i metody działania.

Praca w call center rozpoczyna się zazwyczaj przed południem – rano nikt nie ma czasu rozmawiać, każdy spieszy się do pracy, do szkoły, na jogę, lub po prostu jest niewyspany i nie ma ochoty wysłuchiwać dziesiątek argumentów wysuwanych przez telemarketera. Rozpoczynając rozmowę z klientem, pod żadnym pozorem nie należy używać słowa „oferta” – każdy na to słowo, bez względu na wiek, płeć czy status społeczny, zdążył w sobie wypracować jednocześnie odruch obronny i reakcję alergiczną. Konieczne jest więc umiejętne obejście tego słowa w taki sposób, by klient miał wrażenie, że celem telemarketera w żadnym wypadku nie jest wyciągnięcie od niego pieniędzy, a jedynie poinformowanie o nowościach w firmie, którą reprezentuje. W przypadku osób starszych dobrym sposobem na sprzedaż produktu jest odwoływanie się do ich uczuć, wspominanie o dobru ich bliskich i ułatwieniu im życia. Trudniej podejść jest ludzi młodych, jednak i na nich znajdzie się sposób. Pierwszym jest udawanie, że nie słyszy się stanowczych odmów klienta i kontynuowanie przedstawianie oferty, bo ponoć prawdziwa sprzedaż rozpoczyna się dopiero po pierwszym „nie”. Gdy to się nie uda, należy przejść do ofensywy i wyciągnąć najcięższą amunicję – grzecznie, acz skutecznie, atakować pytaniami, które mają na celu uświadomienie klientowi, że może jednak propozycja zwiększenia szybkości Internetu lub zakupu dodatkowego ubezpieczenia nie jest takim głupim pomysłem. Dobry telemarketer to ktoś, kto umie zaskoczyć klienta i wykorzystać jego tymczasową dezorientację w sposób najlepszy dla siebie, czyli taki, by po kilku chwilach ciszy usłyszeć w słuchawce wymarzone „tak”.